Tragedia, wytrwałość i szansa – historia terapii CAR-T ad

Chociaż on i jego kolega, Bruce Levine, wykorzystaliby później tę technikę do konstruowania komórek T pacjentów do atakowania białaczki, czerwiec mógłby nadal koncentrować się wyłącznie na podstawowej nauce. Jednak w 1996 r. Jego 41-letnia żona została zdiagnozowana z powodu raka jajnika. Czerwiec próbował bezskutecznie zdobyć firmę farmaceutyczną, aby zapewnić narzędzia potrzebne do podjęcia próby immunoterapii. Kiedy jego żona zmarła w 2001 r., W czerwcu podjęto decyzję o zastosowaniu nowych analiz immunologicznych w celu opracowania terapii przeciwnowotworowych, mimo że oznaczało to stworzenie infrastruktury biotechnologicznej w środowisku akademickim. Przeszkody translacyjne pozostały potężne. W tej dziedzinie panował sceptycyzm i niepowodzenia, a NIH nie finansowałby badań klinicznych. Po raz kolejny tragedia popchnęła badania do przodu. W 2001 r. Barbara i Edward Netter, po tym, jak ich synowa umarła na raka piersi, rozpoczęli Sojusz na rzecz Terapii z Rakiem Jelca (ACGT), mając nadzieję na opracowanie alternatywnych podejść. W 2008 r. ACGT przyznał czerwiec i jego współpracownikowi Davidowi Porterowi milion dolarów, wystarczający na leczenie pierwszych trzech pacjentów z nawrotowym CLL za pomocą CART-19. Dwóch z trzech pacjentów osiągnęło całkowitą remisję, ale śledczy zabrakło finansowania. Wiedząc, że nie udowodnią statystycznie skuteczności, opublikowali swoje odkrycia jako opisy przypadków. [3] Wkrótce National Cancer Institute zaoferował June grant, a Novartis licencjonował technologię CAR-T Penna. Ale czerwiec przyznaje, że anegdota jest słaba: Czy mieliśmy szczęście. Czy byli reprezentatywni. Czy byłby trwały.
Rzeczywiście, anegdota może z łatwością złamać pole, a nie sprawić, że śmierć Jessego Gelsingera podczas próby w Penn ustanowiła dziedzinę terapii genowej przez co najmniej dekadę. A ponieważ zarówno June, jak i Stephan Grupp, onkolog dziecięcych szpitali dziecięcych i główny badacz procesu CART-19 u dzieci, podkreśliły, gdyby Emily umarła, prawdopodobnie zginęłoby z nią pole CAR-T. Ale chociaż niespodziewane efekty toksyczne w badaniach fazy mogą objąć każdą nową terapię, niefortunną rzeczywistością jest to, że często wymaga czasu i życia ludzkiego, aby odróżnić śmiertelne skutki toksyczne od tych, którymi można zarządzać. Jak wyjaśnił Grupp, Nie było sposobu, aby przewidzieć wiele z tego, czego się dowiedzieliśmy. Kwestii toksyczności można się nauczyć tylko od ludzi.
Emily Whitehead była tego przykładem. Po otrzymaniu trzeciej dawki CART-19, rozwinęła się wysoka gorączka, niewydolność oddechowa i wstrząs, co wymagało użycia trzech tłoczników. Chociaż Emily doświadczyła tego, co teraz rozumie się jako zespół uwalniania cytokin, który wystąpił u 78% pacjentów w fazie 2 badania Novartis, nie było jasne w tym czasie, co napędzało tę odpowiedź, a tym bardziej, jak ją leczyć.
To, że przeżyła nadaje nowe znaczenie pojęciu Szansa sprzyja przygotowanemu umysłowi . Zgodnie z protokołem krew uczestników została wysłana do analizy cytokin z około 2-tygodniowym czasem oczekiwania. Ale kiedy Emily gwałtownie się pogarszała, Grupp zadzwonił do laboratorium i błagał ich, by szybciej przeprowadzili krew Emily. Dwie godziny później, w porę na spotkanie o 3 po południu, Grupp dowiedział się, że poziom interleukiny 6 Emily był 1000 razy wyższy. Przypomina sobie spotkanie, ponieważ wszyscy omijali wyniki
[więcej w: nfz rzeszów sanatoria kolejka, odrywający się kaszel, nerw twarzowy ]

Powiązane tematy z artykułem: nerw twarzowy nfz rzeszów sanatoria kolejka odrywający się kaszel