Sympatia lub milosc powstaje, trwa i zanika (czy tylko faluje) zaleznie od tego, w jakim stopniu jej obiekt zaspokaja nasze potrzeby

Sympatia lub miłość powstaje, trwa i zanika (czy tylko faluje) zależnie od tego, w jakim stopniu jej obiekt zaspokaja nasze potrzeby. Droższą od rodziny i starych przyjaciół wydaje się osoba, której postać kojarzy się z najbardziej dolegliwą potrzebą. Stąd dziwne na pozór zjawisko szybkiego zaprzyjaźniania się ludzi, którzy, wydawałoby się, niewiele mają ze sobą wspólnego. Kto na przykład z powodu chorób czy niepowodzeń poczuł się nagle zagrożony, ten z większą niż dotąd sympatią zwróci się do osób, które dodają mu otuchy, mają instynkt opiekuńczy, są niezawodnym oparciem. Sprawdza się prawo dominacji potrzeb wygłodzonych: naszą szczególną sympatią cieszą się nie osoby, które – obiektywnie rzecz biorąc – najbardziej na miłość zasługują, ale te, które wzmacniają nas na najsłabszych odcinkach naszego psychicznego i życiowego frontu. Jednostka nieśmiała odczuwa pociąg do osób, które łatwo z nią nawiązują kontakt, m oże nawet szuka partnera życiowego, który ułatwiałby jej kontakty z innymi. Albą znów człowiek bardzo niepewny swej wartości odnosi się ze specjalną sympatią do tych znajomych, którzy nie szczędzą mu uznania i pochwał; jeśli swej potrzeby dodatniej samooceny nie może zaspokoić w rodzinie, nie lubi rodziny; jeśli jej nie może zaspokoić w środowisku zawodowym, unika środowiska zawodowego; jeśli podeprze ją przygodny człowiek, będzie gotów go pokochać. [patrz też: rezonans magnetyczny, długi weekend czerwcowy, borówka amerykańska sadzonki ]

Powiązane tematy z artykułem: borówka amerykańska sadzonki długi weekend czerwcowy rezonans magnetyczny