Potrzebe sensu mlodzi odczuwaja jeszcze dotkliwiej niz starsi

Potrzebę sensu młodzi odczuwają jeszcze dotkliwiej niż starsi. I jeszcze trudniej im ją zaspokoić. Nie tylko mylą problem sensu własnego życia z pytaniem o sens wszechrzeczy, ale nie mając trwałych punktów odniesienia ani wyrobionej aparatury pojęciowej, plastyczni i wrażliwi, gubią się w odkrywanych horyzontach. W rezultacie zniechęceni uciekają w śmiech, w hałas, w lekceważenie wszystkiego. Człowiek dojrzały ma zadanie o tyle łatwiejsze, że często nadaje sens życiu samą tylko akceptacją konkretnych zadań, które mu ono narzuca. Pisarz, artysta, inżynier, który nie widzi świata poza swoim dziełem, lekarz walczący z pasją o zdrowie pacjentów, przeciętny urzędnik, jeden z tysięcy, bez których nie mogłoby funkcjonować społeczeństwo XX wieku, i miliony innych szeregowych pracowników, fabryk i biur mają dni zapełnione sensownym działaniem, choć nie zawsze za sensowne je uznają i choć nie zawsze sensownie je wykonują. MIŁOŚĆ I PRACA S jechała za granicę szalejąc z radości, ale już po miesiącu pisała: „Nie jest mi dobrze, bo nikt mnie tu naprawdę nie lubi, nikomu nie jestem potrzebna i niczym nie umiem się zająć. Jestem wyrwana z kontekstu. Brak mi miłości i pracy”. Miłość i praca! To nie przypadek, że wyłaniają się one jako ostatni akcent tego rozdziału. Zabawa, sporty i przelotne kontakty rzadko kiedy i tylko na krótko mogą stanowić sens życia. Co innego miłość, co innego praca kto kocha i jest kochany, a przy tym wyraża swe uczucie dbaniem o drugiego człowieka i pracą nad sobą, albo kto poświęca się swemu dziełu jak kochanemu człowiekowi, chcąc być doskonałym w swym stosunku do niego, ten z pewnością nadaje życiu sens choćby nie ujmował go w słowa, choćby nie posiadał żadnej zwerbalizowanej filozofii. [przypisy: psycholog lublin, psycholog dziecięcy, pomoc psychologiczna ]

Powiązane tematy z artykułem: pomoc psychologiczna psycholog dziecięcy psycholog lublin